Królowa Jadwiga. Tempera wykonana według obrazu Jana Matejki przez Katarzynę Mazurek, absolwentkę Gimnazjum w Miedźnie 2007r.

 

O JADWIDZE ANDEGAWEŃSKIEJ, KRÓLOWEJ POLSKI, ŚWIĘTEJ.

„Święta Jadwigo, ucz nas miłości i mądrości”.
(Jan Paweł II )


Dnia 18 lutego 1374 r. w Budzie przyszła na świat Jadwiga, córka króla węgierskiego Ludwika i księżnej bośniackiej Elżbiety. Szczęśliwe dziesięć lat dzieciństwa spędziła w swojej ojczyźnie, na Węgrzech. Już z chwilą narodzin pociechy ojciec rozpoczął starania o jej zamążpójście. W wieku czterech lat została zaręczona z 8-letnim wówczas Wilhelmem Habsburgiem. Powtarzane, ze względu na nieosiągnięty wymagany wiek, co jakiś czas zaręczyny mogły utwierdzić Jadwigę w przekonaniu, iż Wilhelm jest jej pisany, że darzy go prawdziwą wielką miłością. Jednak śmierć ojca , we wrześniu 1382 r., całkowicie odwróciła jej życie, zaważyła na planach małżeńskich i stała się brzemienna w skutkach.
Możemy powiedzieć, że wraz z odejściem ojca, skończył się dla Jadwigi okres dzieciństwa. Z racji wybrania jej na następcę tronu polskiego musiała szybko przeistoczyć się w dorosłą, odpowiedzialną kobietę.
W maju 1384 r. 11-letnia Jadwiga przybyła do Krakowa, gdzie 16 października 1384 r. w obecności biskupów, „ licznego zebrania panów i rycerstwa obu królestw, polskiego i węgierskiego, ukoronowali ją i namaścili na królową polską, oddawszy jej władzę zupełną zarządzania królestwem”. Została pierwszą i jedyną kobietą - Królem Polski. Jako córka poprzedniego władcy (Ludwika Andegaweńskiego), a prawnuczka Piasta Władysława Łokietka, stanowiła „naturalną panią” Królestwa.
Jadwiga szybko zjednała sobie serca Polaków, zachwyciła wszystkich swoistą urodą (wysoka - metr osiemdziesiąt wzrostu, smukła, długie kręcone jasne włosy) i wykształceniem (poliglotka; znała pięć języków). Jednak nie tylko dla przymiotów ciała, ale przede wszystkim dla przymiotów ducha, kochano ją. „Widzieli bowiem, że tak była wychowana i ukształcona, że w niej cnota urodę, skromność powaby, piękność przymioty serca, czystość dziewicza sławę, a łagodność i słodycz obyczajów ród zacny przewyższa”.
Pierwsze lata panowania Jadwigi minęły na zawieraniu układów o jej przyszłe małżeństwo. Z jednej strony panowie polscy wybrali jej na męża pogańskiego księcia litewskiego Jagiełłę, a tymczasem matka wyraziła zgodę na ślub córki z wyznaczonym wcześniej Wilhelmem. Sama królowa nie chciała wiązać się z Litwinem z różnych powodów. Jednym z nich była znaczna różnica wieku między nimi (około 22 lata), czy też plotki o brutalnym charakterze księcia i jego koszmarnym wyglądzie. Aby się przekonać, jak naprawdę prezentuje się wyznaczony przez dostojników państwa oblubieniec, „(...) wysłała jednego z zufańszych dworzan, Zawiszę z Oleśnicy, do księcia Jagiełły z poleceniem, aby go poznał, przypatrzył się jego twarzy i postawie, a potem wróciwszy dał jej rzetelny obraz jego postaci i przymiotów”. Sprytny kandydat zaprosił gościa do łaźni, aby tam dokładnie się „(...) przypatrzył nie tylko jego urodzie, ale i budowie pojedynczych części ciała”.
Jagiełło nie okazał się ani szpetny, ani grubiański, mimo to Jadwiga unikała spotkania z nim, ukrywając się na zamku w Czarnej Wsi czy domu Morsztynów, ciągle miała nadzieję na małżeństwo z młodym i pięknym Wilhelmem.
W końcu Jadwiga, nie bez poświęcenia, zgodziła się wypełnić jedno z postanowień unii polsko - litewskiej w Krewie z 1385 r. i 18 lutego 1386 r. wyszła za Jagiełłę, który na chrzcie przyjął imię Władysław. Dzięki temu małżeństwu został scementowany na długie wieki związek dwóch narodów: Polski i Litwy, ale nie „ dwóch serc”. Mijały lata, małżeństwo ustatkowało się, nie możemy jednak uznać, aby parę łączyły silne więzi uczuć. Obydwoje mieli osobne dwory i widywali się stosunkowo rzadko. Jadwiga spełniała się dobroczynnie, „(...) dla ubogich wdów, przechodniów, pielgrzymów i wszelkiego rodzaju nędzarzy szczodrze wydawała jałmużny”, zapisała Uniwersytetowi Krakowskiemu ogromne sumy (10kg złota, osobiste klejnoty), fundowała i odnawiała kościoły i klasztory.
Oprócz działalności charytatywnej popierała naukę: utrzymywała dwór na którym intelektualiści toczyli wykwintne rozmowy, z jej inicjatywy powstał słynny Psałterz floriański, założyła przy katedrze wawelskiej kolegium psałterzystów. Udzielała się również politycznie: poprowadziła wyprawę zbrojną na Ruś w 1387r, pertraktowała z Krzyżakami, doprowadziła do porozumienia między, wcześniej skonfliktowanymi, Wielkim Księciem Litewskim Witoldem i Jagiełłą.
Jadwiga odznaczała się wyjątkową wiarą, „tlała w jej duszy głęboka pobożność i miłość ku Bogu bez granic”. Z dużym zaangażowaniem spierała chrystianizację Litwy, wysyłając tam kadry duchownych, wykształconych w Polsce.
Głównym zmartwieniem pary królewskiej był brak potomka, za co w ówczesnych czasach przeważnie obwiniano kobietę. Wreszcie, w styczniu 1399 r stało się jasne, że spodziewa się dziecka. Wielka radość ogarnęła dwór i lud, gdy 22 czerwca 1399r Jadwiga wydała na świat, po ciężkim i długim porodzie, córkę, Elżbietę Bonifację. Niestety, dziecko przeżyło jedynie trzy tygodnie, prawdopodobnie w skutek powikłań po porodowych, cztery dni później 17 lipca 1399r, zmarła sama Jadwiga. Spoczywają w jednej trumnie w Katedrze na Wawelu.
W wielu utworach została opisana żałoba po śmierci Andegawenki. Objęła ona cały naród. Każdy chciał złożyć hołd tak wyjątkowej kobiecie.
W dzisiejszych czasach imponuje dobroć i cnotliwość Jadwigi. Wydaje się, że już za życia była otoczona aureolą świętości. Kilkadziesiąt lat po jej śmierci, w XVw. nastąpiły pierwsze starania o beatyfikację królowej, by w 1997r. została wniesiona na ołtarze przez papieża Jana Pawła II. Jak pisał Julian Ursyn Niemcewicz „Mało któremu z panujących naród nasz winien jest tyle ile Jadwidze”.

Kinga Maj kl. IIa
Gimnazjum w Miedźnie
 

O PUBLICZNEJ SZKOLE W MIEDŹNIE IM. KRÓLOWEJ JADWIGI

Szkoła w Miedźnie istniała już przed rozbiorami. Była to szkoła przykościelna.
Po Powstaniu Styczniowym funkcjonowała nadal, a językiem wykładowym został język rosyjski. Były wprawdzie lekcje języka ojczystego, ale zaledwie kilka godzin tygodniowo.
Siostry mojej matki, Michalina i Stanisława Szczepańskie, uczęszczały jeszcze do szkoły poddanej rusyfikacji. Moja mama, która rozpoczęła naukę w 1915r. przez pierwsze dwa miesiące uczyła się w języku rosyjskim, a od końca października 1915r. po polsku. Godny odnotowania jest zapis z dokumentów parafialnych z 1915r. W księdze aktów zgonu pierwszy akt strony z nr 61 spisany jest w języku rosyjskim. Zamiast 2 aktu na tej stronie umieszczono zapis „Wojna Europejska. Powstała natenczas Rzeczpospolita”. Następny akt nr 62 spisany jest już w języku polskim. W tamtych czasach, aż do II wojny światowej, proboszcz był jednocześnie kierownikiem USC. Rok 1915 był jednym z przełomowych w dziejach państwa polskiego i naszej miejscowości.
 

Wpis w księdze aktów zgonów z 1915 roku.

Archiwum Parafialne w Miedźnie.

 

             Do polskiej szkoły w Miedźnie chciały uczęszczać  dzieci nie tylko z Miedźna, ale i z Kołaczkowic, Izbisk, Borowej, Mokrej, Ostrów i  Władysławowa. Szkoła była czteroklasowa, ale dzieci uczyły się w jednym łączonym oddziale. Wprawdzie w tym właśnie czasie powstały szkoły z klasami  I-III w Ostrowach, Mokrej, Borowej i Izbiskach, ale klasa IV była tylko w Miedźnie. Ogółem dzieci w szkole mogło być tylko 40. Mieszkańcy postanowili więc, że uczęszczać będzie do niej tylko jedno dziecko z rodziny. Drugie mogło być przyjęte tylko wtedy, gdy nie było odpowiedniej liczby chętnych do nauki. Zdarzały się takie przypadki w rodzinie, że gdy jedno dziecko zachorowało, na jego miejsce przychodziło któreś z rodzeństwa.

            Nauka w okresie pierwszej wojny światowej i wcześniej prowadzona była w budynku gromadzkim, dziś już nieistniejącym. Kilka lat temu został on zburzony. Zanim do tego doszło przez długi czas pełnił rolę gospody i mieścił też bibliotekę gminną. Obecnie w tym miejscu znajduje się sklep „Delikatesy”. Na parterze budynku były obszerne sale, a na poddaszu mieszkania dla nauczycieli. Ponieważ nie mogły się w nim pomieścić wszystkie dzieci, od 1915r., gdy powstały cztery oddzielne oddziały, wynajmowano jeszcze 3 pokoje w budynku prywatnym pana Bolesława Kasperkiewicza (dom istnieje do dziś).

Odzyskanie niepodległości przez Polskę w 1918r. wiązało się z wieloma problemami natury organizacyjnej. Jednym z problemów było ujednolicenie systemu oświaty na ziemiach trzech różnych zaborów. Pierwszym aktem prawnym, który regulował kwestię oświaty, był dekret „O obowiązku szkolnym” z dnia 7 II 1919r. Wprowadzał on obowiązkową szkołę siedmioletnią dla dzieci w wieku od 7 - 14 lat. Szkoła ta była bezpłatna. Nauka na szczeblu powszechnym stała się obowiązkowa. Uczono religii, języka ojczystego, matematyki z geometrią, historii, geografii, nauki o przyrodzie, śpiewu, rysunków, zajęć praktycznych gimnastyki zwanej też ćwiczeniami cielesnymi.

 

Świadectwo Jadwigi Kadłubickiej z 1919 r. Awers

 

W 1919r. szkoła nie nosi jeszcze imienia. Na świadectwie mojej mamy Jadwigi Kadłubickiej z domu Szczepańskiej, na pieczęci szkoły, widnieje napis „Zarząd Szkoły w Miedźnie, gmina Miedźno”. W roku szkolnym 1920/21 utworzono klasę V, a w roku 1922/23 klasę VII. Na arkuszach ocen w roku szkolnym 1921/22 na znaku pieczęci czytamy: „Szkoła Powszechna w Miedźnie im. Królowej Jadwigi”. Najprawdopodobniej w tym właśnie roku szkolnym szkoła otrzymała to imię.

Strona tytułowa Księgi głównej, najstarszy zachowany dokument, na którym widnieje imię szkoły.

Pieczęć Kierownictwa Publicznej
Szkoły Powszechnej w Miedźnie.

 

           

 Królową Jadwigę nasza miejscowość czciła szczególnie. To przecież (wprawdzie po jej śmierci) Władysław Jagiełło założył parafię w Miedźnie, wydzielając ją z parafii Kłobuck w 1425r. Wieś została wioską królewską. Wcześniej była w posiadaniu Władysława Opolczyka, ojca chrzestnego Władysława Jagiełły.

Od pierwszych lat istnienia parafii raz  w roku odprawiana była w kościele msza św. w intencji króla Władysława Jagiełły i jego rodziny i raz w roku w intencji panującego króla. Msza św. za Jagiellonów odprawiana była jeszcze po II wojnie światowej (prawdopodobnie do roku 1969 - do czasu odejścia z parafii ks. Wincentego Kłódkowskiego).

Stary budynek Szkoły Podstawowej w Miedźnie. Akwarela wykonana na podstawie zdjęcia ze zbiorów tejże szkoły przez Katarzynę Mazurek, absolwentkę Gimnazjum w Miedźnie 2007r.

 

Działki pod budowę nowej szkoły zakupiono z funduszu gminnego od gospodarzy Franciszka Idasza i Adama Maja. Obydwaj panowie byli również bardzo zaangażowani w powstanie szkoły. Cała wioska włączyła się w dzieło budowy. Chłopi konnymi wozami w czynie społecznym wozili kamień z Rędzin. Nowa szkoła posiadała 7 klas lekcyjnych, mieszkanie dla kierownika szkoły i na poddaszu dla nauczycieli.

Budowę obiektu ukończono 7 I 1930r. Pierwszym kierownikiem został J. Zienkiewicz, a następnie do 1939r. kolejno: Wojciech Stąpor, Sabin Starczewski i Adolf Pustówka.

 

S. Staszewski(w białym meloniku) kierownik szkoły w Miedźnie i Ostrowach oraz pracownicy Gminy w Miedźnie. Miedźno lata dwudzieste XX wieku.

 

Szkoła w Miedźnie w okresie międzywojennym była prawdziwym ośrodkiem kultury. Obok działalności dydaktycznej, podobnie jak i inne szkoły w Polsce, kładła duży nacisk na wychowanie młodego pokolenia w duchu patriotycznym .,,Pracuj ofiarnie i wytrwale, dla wspólnego dobra wszystkich obywateli w państwie!”, mówi jeden z napisów na katalogu szkolnym z roku 1931.

 

Strona tytułowa Katalogu klasyfikacyjnego z roku szkolnego 1931/1932.

 

       W ramach obchodów świąt państwowych organizowano uroczystości szkolne, wieczornice i capstrzyki, podczas których uczniowie recytowali wiersze i śpiewali pieśni narodowe. Trzeci Maja, 11 Listopada upamiętniano zawsze akademią. Często również wystawiano sztuki teatralne i inscenizacje. Bardzo dużym powodzeniem cieszył się teatr prowadzony przez panią Zofię Supińską. W przedstawieniach  występowały dzieci, a nawet rodzice. Repertuar był bardzo bogaty, obowiązkowe były jasełka (np. Pastorałka Szillera), Zemsta A. Fredry , Grube ryby M. Bałuckiego czy Żabusia. Zofia Supińska prowadziła również koło robót ręcznych. Uczyła dziewczęta haftu, szycia i szydełkowania. Szkoła uczestniczyła w wielu uroczystościach kościelnych, np. odpuście św. Katarzyny (dzień był wolny od nauki).

M. Pustówka i A. Pustówka wraz z uczniami klasy drugiej.

 Miedźno 1933r.

W. Noga (z domu Fijałkowska) z uczniami. Zawada 1925r.

 

Dzień 1 IX 1939r. w historii Polski jak i Miedźna zapisał się szczególnie krwawo. W boju pod Mokrą zginęło ponad 60 żołnierzy polskich i wielu Niemców Wieś w ogromniej części została spalona.

 

Ostatnia strona Księgi arkuszy ocen Publicznej Szkoły Powszechnej im. Królowej Jadwigi  z datą 21 czerwca 1939r.

W pierwszych dniach września gestapowcy wkroczyli do budynku szkoły. Podczas wywiadu z panią Marią Pustówką dowiedziałam się, że Niemiec, o polskim nazwisku Wybraniec wyrzucił z szaf obrazy i mapy historyczne oraz zniszczył portret patronki szkoły Królowej Jadwigi. Został również zniszczony sztandar z wizerunkiem królowej. Kierownikowi, Adolfowi Pustówce, udało się wynieść z budynku  szkoły dokumentację, m.in. arkusze ocen i dać na przechowanie panu Kowalikowi. Zasoby biblioteki ukryła u siebie w domu Wiktoria Noga. Dokumenty jak i książki powróciły do szkołypo 1945r. Szkoła w Miedźnie funkcjonowała do kwietnia 1940r. W 1941r. Niemcy zezwolili na naukę matematyki i elementów j.polskiego(nie wolno było nadal uczyć geografii i historii) w klasach I - III[1]. Zajęcia prowadziły Z. Supińska, J. Mazurek i W. Noga w pokoju u państwa Piechów. W budynku szkoły w okresie okupacji uczono młodzież niemiecką .

          17 II 1945r. Miedźno zostało wyzwolone, a już 19 II 1945r. do budynku szkolnego wróciły polskie dzieci. W dalszym ciągu nosiła ona imię Królowej Jadwigi (do 1947r.). Nadal używano starej pieczęci szkoły, ale z wyciętą koroną orła polskiego. Zniszczona w ten sposób pieczęć była jeszcze używana do ok. 1951r.


 

[1] A. Noga, Wspomnienia, nagrane na taśmie magnetofonowej, przechowywane obecnie w rodzinnym archiwum wnuczki M. Bęben

 

Pieczęć Publicznej Szkoły Powszechnej im. Królowej Jadwigi. Orzeł już bez korony. W takim kształcie używano jej jeszcze w latach 1945-1951.

 

 

         Do 1982 r. szkoła nie posiadała żadnego patrona. Imię Królowej Jadwigi było w tym czasie niewygodne z uwagi na fakt, że była ona uznawana za świętą.

 

                                                                                                     

     

         Z dniem 1 IX 2008 r. dyrektor Gimnazjum w Miedźnie Krzysztof Szymonik zaproponował nauczycielom, rodzicom i uczniom, by rozpocząć prace nad nadaniem szkole imienia Świętej Królowej Jadwigi.

O NAUCZYCIELACH PUBLICZNEJ SZKOŁY W MIEDŹNIE IM. KRÓLOWEJ JADWIGI

 

 

 

Wśród nauczycieli z okresu międzywojennego, którzy szczególnie zapisali się w pamięci mieszkańców Miedźna,  wymienić należy: Adolfa Pustówkę, Marię Pustówkę, Zofię Supińską, Wiktorię Nogę (z domu Fijałkowską), Alfreda Nogę, Józefę Mazurek (z domu Stachównę), Zofię Dmitrenko. O niewielu z nich zachowały się szersze informacje.

Grono Pedagogiczne i uczniowie Publicznej Szkoły Powszechnej w Miedźnie im. Królowej  Jadwigi. Drugi rząd,( druga od lewej): W. Noga, A. Noga, M. Pustówka, A. Pustówka, Z. Supińska i Z. Dmitrenko(ostatnia z prawej).  Miedźno, lata trzydzieste XXw.

Rudzińska i Z. Dmitrenko wraz z uczniami klasy IV i V. Miedxno 1937r.

 

Adolf Pustówka był kierownikiem  szkoły od końca lat trzydziestych XX w. do wybuchu drugiej wojny światowej. Urodził się w 1900 r. na Górnym Śląsku. W 1922 r. otrzymał nakaz pracy w naszej miejscowości. Założył w Miedźnie organizację harcerską  „Strzelec”. Gdy Niemcy wkroczyli do wsi, pan Pustówka i jego rodzina (żona i dwaj synowie), zostali zmuszeni przez okupanta do opuszczenia mieszkania w szkole. Następnie został aresztowany przez Niemców z zamiarem wywiezienia go na przymusowe roboty

 w głąb III Rzeszy. Ponieważ miał słaby wzrok, został uwolniony. Na jego miejsce pojechał opłacony przez rodzinę ochotnik. Od wojny mieszkał w Częstochowie. Nadal pracował jako nauczyciel w szkole nr 22. Zmarł w 1967 r. na zawał serca.

 

A.Pustówka z uczennicami przed wejściem do szkoły.Miedźno1930r.

 

Grono Pedagogiczne Publicznej Szkoły Powszechnej w Miedźnie

im. Królowej  Jadwigi: A. Noga, S. Galewicz, W. Noga, M. Pustówka, Z.Supińska,A. Pustówka i Wójt Gminy Miedźno A. Wizętal z członkami koła  ,,Strzelec”.Miedźno, lata trzydzieste XXw.

 

 

 

      Maria Pustówka (z domu Młodkowska) urodziła się w 1901 r. w Częstochowie. Pracę nauczycielki w Miedźnie rozpoczęła w 1921 r. i uczyła tu do września 1939 r. Po wojnie pracowała i mieszkała w Częstochowie. Zmarła w 1983 r.

     Zofia Emilia Supińska urodziła się 4 IX 1884 r. w Budzonowie (Kresy Wschodnie). Była córką Franciszka i Amelii Fiszerów. W 1916 r. rozpoczęła pracę w szkole trzyklasowej w Izbiskach, następnie w 1920r. w Powszechnej Szkole w Miedźnie. Po pewnym czasie sprowadziła do Miedźnia matkę, ciotkę i cioteczną siostrę Bronisławę Fiszer, która po wojnie pracowała jako nauczycielka w Borowej. Ciotka zakupiła nawet w Miedźnie dom drewniany (nie istnieje) przy obecnej ulicy Częstochowskiej. Tam wspólnie zamieszkiwały do końca II wojny światowej.

 

Z. Supińska (w środku), W.Noga (od lewej) z uczniami przed wejściem do szkoły. Miedźno, lata trzydzieste XXw.

Po wojnie pani Z. Supińska została kierownikiem szkoły. Zamieszkała też wtedy w budynku szkolnym, w mieszkaniu przeznaczonym dla kierownika. Zły stan zdrowia spowodował, że w 1951 r. przeszła na emeryturę. Zmarła 16 XI 1962 r. w Miedźnie, gdzie pochowano ją na starym cmentarzu. Wdzięczni uczniowie pobudowali jej pomnik nagrobny. I chociaż od jej śmierci minęło blisko 50 lat w dniu Wszystkich Świętych zawsze na grobie są kwiaty i płoną znicze.

W pamięci mieszkańców zapisała się również jako osoba uzdolniona plastycznie. Nie tylko haftowała, ale też pięknie malowała. Kiedy przeszła na emeryturę wiele osób kupowało od niej wykonane farbami lub kredkami świąteczne, imieninowe lub okolicznościowe kartki.

Kartki okolicznościowe namalowane przez Z. Supińską

 

         Józefa Mazurek(z domu Stachówna) urodziła się w Krakowie w 1911 r., tam też uzyskała dyplom nauczycielki. Do Miedźna przybyła na początku lat trzydziestych XX w. i zamieszkała u państwa Bronisławy i Leopolda Mazurków ( obecnie dom państwa Adamusów przy ul. Ułańskiej), późniejszych swoich teściów.  Wyszła za mąż za Lucjana Mazurka i pracowała w Miedźnie aż do przejścia na emeryturę.

        W okresie okupacji wraz z paniami Z. Supińską i W. Nogą prowadziły nauczanie dzieci polskich w domu państwa Piechów. Po wojnie, od pierwszych dni po wyzwoleniu, pracowała dalej w szkole. Uczyła j. polskiego, a nawet j. francuskiego do momentu, kiedy obowiązkowym stał się język rosyjski.

Już w pierwszych lat pracy prowadziła w szkole koło PCK, angażując się w sprawy szerzenia higieny wśród dzieci. Opiekowała się również, w późniejszych latach, mogiłą żołnierzy WBK. Po przejściu na emeryturę przeprowadziła się do Krakowa. Zmarła w 1917 r. Pochowana na cmentarzu w Miedźnie.

 

 

J. Mazurek (z domu Stachówna) wraz z członkami szkolnego koła PCK.

Miedźno, lata trzydzieste XXw.

 

  

 

Maria Zabielska, nauczycielka języka polskiego w                                                                  

          Szkole Podstawowej w Miedźnie i dyrektor tejże szkoły w latach 1991-2000.

 

Wiktoria Noga (z domu Fijałkowska) urodziła się 23 XI 1905 r. w Grodźcu koło Będzina. Najpierw podjęła pracę w Zawadzie koło Częstochowy, a od 1929 r. uczyła w szkole w Miedźnie j. polskiego, śpiewu oraz prac ręcznych. Prowadziła także chór szkolny. Angażowała się szczególnie podczas wojny w życie uczniów i ich rodzin. Proponowała, że z własnych funduszy zakupi podręczniki dla dzieci biednych, ale zdolnych. Gorliwie namawiała je do dalszej nauki poza miejscowością, co w tamtych czasach dla prawie wszystkich dzieci chłopskich było nieosiągalne ( bieda, brak obuwia, podręczników, obowiązek pomagania rodzicom  w gospodarstwie).

 

 

W. Noga (z domu Fijałkowska) z uczniami. Zawada 1925r.

 

  Alfred Noga uczył  w Miedźnie od 1929r. matematyki, fizyki oraz historii. W 1939 r. dostał się do niewoli niemieckiej (w randze oficera) i przebywał w niej do 9 V 1945 r. Po powrocie z niewoli zgłosił się do sekretarza Inspektoratu  Szkolnego w Częstochowie pana Kapuścińskiego, który przywrócił go do pracy nauczyciela w Miedźnie (od 1 IX 1945 r. przedwojennym oficerom nie wolno było podjąć pracy w szkole bez odpowiedniego zezwolenia od władz oświatowych). 1 I 1947 r. został kierownikiem szkoły. Funkcje tę sprawował  do 31 VIII 1965 r., kiedy to przeszedł w wieku 66 lat  na emeryturę.

A. Noga z uczniami. Miedźno 1930r.

 

A. Noga z uczniami. Miedźno 1933r.

 

 

      Martyna Bęben, uczennica klasy IIIa i Tomasz Bęben, uczeń klasy I b Gimnazjum w Miedźnie.

 

Dlaczego wybieramy Świętą Jadwigę Królową Polski na patronkę naszego gimnazjum ?

 

v      Powracamy do tradycji! W latach 1920-39 7 klasowa Publiczna Szkoła Powszechna w Miedźnie nosiła imię Królowej Jadwigi.

 

 

v      Bliskie są nam przedwojenne cele kształcenia i wychowania  w Polskiej szkole: patriotyzm i wierność tradycji.

 

 

v      W czasach cierpiących na deficyt wzorów moralnych możemy naśladować jej: zdolność do poświęcania, mądrość, wrażliwość na ludzką krzywdę, konsekwencję w realizowaniu życiowych ideałów.

 

 

v      Chcemy, jak ona, znać języki obce, pogłębiać wiedzę i pewnego dnia stać się studentami Uniwersytetu Jagiellońskiego, czyli dawnej Akademii Krakowskiej hojnie wspomaganej przez królową Jadwigę.

 

 

v      Cenimy ją za umiejętne sprawowanie władzy, dyplomację i przenikliwość polityczną, na których niedosyt cierpi nasza współczesność.

 

 

v      Widzimy w niej człowieka, który świetnie odnalazłby się w zjednoczonej Europie!

       Królowa Jadwiga krzewiła pokój i zgodę między narodami.

 

 

v      Wyznawane przez nią wartości chrześcijańskie nie kłóciły się z tolerancją wobec innych wyznań i poszanowaniem godności każdego człowieka.

 

 

v      Podziwiamy ją za działalność charytatywną: bezinteresowne niesienie pomocy prostemu człowiekowi, brak lęku przed ludzkim nieszczęściem, chorobą, brzydotą… .

 

 

v      Fascynuje nas w niej idealne połączenie przymiotów ducha z pięknem zewnętrznym: jasnowłosa, wysoka, smukła, muza średniowiecznych minstreli Europy, mogłaby zachwycić niejednego, współczesnego mężczyznę i zainspirować wiele kobiet.

 

Królowa Jadwiga. Pastela wykonana przez Dawida Pabisia absolwenta   

  Gimnazjum w Miedźnie 2007 r.

 

 

W opracowaniu uczestniczyli:

 

 

Maria Zabielska- wspomnienia, udostępnione zdjęcia i rysunki

 

Kinga Maj- rys historyczny na temat Jadwigi Andegaweńskiej

 

Martyna Bęben i Tomasz Bęben- udostępnione zdjęcia, materiały o szkole i nauczycielach

 

Katarzyna Mazurek, Dawid Pabiś- rysunki

 

Alina Noga, nauczyciel informatyki w Szkole Podstawowej w Miedźnie- układ graficzny treści

 

Kazimierz Noga, nauczyciel informatyki w Gimnazjum w Miedźnie- opracowanie komputerowe

 

Nad całością redakcji czuwała Jadwiga Jung- nauczyciel historii w Szkole Podstawowej w Miedźnie

 

Opracowano z okazji obchodów 10 rocznicy istnienia Gimnazjum w Miedźnie.

  

  

 

Wydawca: Gimnazjum w Miedźnie.